piątek, 16 września 2011

Cosmic French + Inglot 863

Po kilku dniach zwyklego klasycznego frencha na moich paznokciach pojawiła się jego bardziej "kosmiczna" wersja.




Paznokcie pomalowałam lakierem Inglota nr 863. Jak widać krycie jest znikome, ale myślę że do takiej wersji pasuje. Następnie same końcówki pomalowałam tym samym lakierem i "zanurzyłam" w srebrnym brokacie. Nie jest to żaden specjalny brokat kosmetyczny - kupiłam na giełdzie kwiatowej na stoisku z ozdobami. Całe takie opakowanie kosztowało 4zł. Jakościowo nie widzę różnicy między nim, a tymi które kupuję w sklepach kosmetycznych, a cenowo różnica jest ogromna. Żałuję teraz że nie wzięłam innych kolorów. Na koniec całość pokryłam warstwą preparatu Akrylowa Moc z Killys żeby brokat nie odpadał.

Jak Wam się podoba taka wersja?

1 komentarz:

  1. Bardzo fajna.Masz piękne paznokcie zazdroszczę :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń